Gdyby rower mógł odzwierciedlać eklektyczny, pulsujący klimat współczesnej muzyki, wyglądałby jak Giant Propel Advanced SL Rahsaana Bahatiego. Wyposażony w koła CADEX 50 Ultra Disc, specjalnie pomalowany kokpit CADEX Aero i lekkie siodełko Amp, jest czymś więcej niż tylko rowerem – to wizualna i emocjonalna symfonia.
Projekt Bahatiego został stworzony przez artystę Michaela Patricka Hurleya. Jego rama mieni się gradientem od czerwieni do złota, pokrytym czarnym, spękanym lakierem i wykończonym opalizującymi, białymi drobinkami perły. Logotypy i grafiki wykonano z holograficznego, czarnego winylu, który zmienia barwy w zależności od kąta padania światła.
Efekt końcowy elektryzuje jak gitarowe solo i błyszczy niczym sekcja dęta w pełnym brzmieniu. To żywe płótno łączy elementy hip-hopu i heavy metalu, tworząc wyjątkowy, dynamiczny wyraz artystyczny.
Muzyka była obecna w życiu Bahatiego od najmłodszych lat. Jego ojciec, muzyk, zapisał go na lekcje gry na saksofonie, gdy miał zaledwie pięć lat. Dorastając w Compton w Kalifornii, Rahsaan uczył się perkusji od legendarnego jazzmana Billy’ego Higginsa, a w szkolnej orkiestrze marszowej pełnił rolę tamburmajora. Później studiował animację komputerową na Uniwersytecie Indiany, gdzie dołączył do zespołu funkowego i jednocześnie zdobywał krajowe tytuły w kolarstwie akademickim. Przez dekadę ścigał się jako zawodowy kolarz.
„Grałem w każdym możliwym zespole” – mówi Bahati. „Muzyka i kolarstwo to dwie stałe rzeczy w moim życiu”.
Hurley, student projektowania graficznego w Rhode Island School of Design, rozpoczął swoją przygodę z kolarstwem jako sposób na wspólne spędzanie czasu z żoną. Szybko wciągnął się w odnawianie klasycznych rowerów, co obejmowało także ich malowanie. Gdy jego żona zaczęła rywalizować na wysokim poziomie na słynnym torze kolarskim w Trexlertown w Pensylwanii, Hurley kontynuował eksperymenty z malowaniem rowerowych ram, doskonaląc swoje rzemiosło.
Po latach przeprowadzka do Los Angeles otworzyła przed nim nowe możliwości. Poznał tam bardziej zróżnicowaną społeczność kolarską niż na wschodnim wybrzeżu, a podczas grupowych przejażdżek skrzyżował ścieżki z Bahatim. Tak narodziła się ich współpraca.
„Każdy rower ma swój klimat, swój głos” – mówi Hurley. „Kiedy pracuję nad rowerem Rahsaana, słucham muzyki, która pozwala mi wejść w odpowiedni nastrój”.
Bahati ma szeroki gust muzyczny, ale szczególnie ceni funk, R&B z lat 90. oraz pionierów hip-hopu, takich jak Nas czy Wu-Tang Clan. Hurley czerpał inspirację nie tylko z jego muzycznych upodobań, ale także z lakierowanych, spękanych gitar hair-metalowych z lat 80. – czegoś, czego nigdy wcześniej nie widział na ramie roweru.
Efekt? Rower, który nie przemawia subtelnymi tonami – on wymaga uwagi.
„Mike Hurley nie jest malarzem – on jest artystą” – podsumowuje Bahati. „To nie jest po prostu rower. To dzieło sztuki zamknięte na ramie Giant Propel”.









