Zwycięski weekend Barbieri i Groenewegena

poniedziałek, 16 maja 2022

Rachele Barbieri (Liv Racing Xstra) i Dylan Groenwegen (Team BikeExchange-Jayco) odnieśli w weekend zwycięstwa podczas dwóch europejskich wyścigów szosowych.

Rachele Barbieri (Liv Racing Xstra), startująca na rowerze Liv Langma Advanced SL Disc wyposażonym w koła szosowe CADEX, odniosła zwycięstwo w Omloop de Kempen - jednodniowym wyścigu rozgrywanym w Holandii. Było to drugie zwycięstwo w sezonie 25-letniej Włoszki.
 
„Dziewczyny były dzisiaj niesamowite” - powiedziała Barbieri, chwaląc swoje koleżanki z drużyny za dobrze wykonaną pracę. „Amber była mocna do samego końca. Dzięki temu na około 150 metrów przed metą wystartowałam sprintem i dałam z siebie wszystko na finiszu. Cieszę się, że mogłam zwieńczyć wysiłek całego zespołu. To zwycięstwo może zwiększyć naszą pewnośc siebie przed kolejnymi wyścigami”.
 
Dylan Groenewegen (Team BikeExchange-Jayco) odniósł z kolei zwycięstwo podczas 4. etapu pięciodniowego wyścigu Tour de Hongrie, rozgrywanego na Węgrzech. Jego drużyna najpierw pomogła mu dogonić czteroosobową ucieczkę na ostatnich 25 km etapu liczącego 177 km, a następnie umożliwiła mu zwycięski sprint.
 
28-letni Holender, jadący na rowerze Propel Advanced SL Disc z kołami szosowymi CADEX, rozpoczął sprint 200 metrów przed metą, pokonując innego holenderskiego sprintera Fabio Jakobsena i Francuza Rudy'ego Barbira, którzy ostatecznie zajęli odpowiednio drugie i trzecie miejsce.

„To naprawdę ważne zwycięstwo” - powiedział Groenewegen, który startował w kasku Giant Pursuit. „To był trudny wyścig. Odnieśliśmy już dwa zwycięstwa ze sprinterską drużyną, ale potem mieliśmy trochę chorób i upadków. Dzisiaj znów dopisało nam szczęście."
 
Etap 4 rozpoczął się i zakończył w mieście Kazincbarcika (na północy Węgier) i obejmował trzy podjazdy. Po średnich startach na początku tygodnia, zespół na przedostatnim etapie zaprezentował w końcu mistrzowską formę.
 
„Dzisiaj drużyna popisała się” - powiedział Groenwegen. „W ostatnich startach trochę nam zabrakło. Teraz tempo było naprawdę wysokie, ale mogłem pozostać w grupie aż do dodgonienia ucieczki, a potem zespół wyprowadził mnie na pierwszą pozycję”.

Udostępnij